Wesele Ani i Marcina — Podwarszawska Posiadłość
Romantyczne wesele w plenerze
Ania i Marcin marzyli o weselu na świeżym powietrzu, otoczeni zielenią i naturą. Wybrali przepiękną posiadłość pod Warszawą z rozległym ogrodem, który idealnie nadawał się na przyjęcie weselne dla 150 gości.
Naszym zadaniem było stworzenie eleganckiej, ale jednocześnie przytulnej przestrzeni, która ochroni gości przed zmiennymi warunkami pogodowymi, zachowując przy tym wrażenie otwartego eventu na świeżym powietrzu.
Wybór namiotu i aranżacja
Zdecydowaliśmy się na namiot halowy 15×20m z przezroczystymi ścianami bocznymi, który pozwolił na podziwianie ogrodu z każdego miejsca. Całość uzupełniliśmy o:
- Podłogę modułową z panelami w kolorze jasnego drewna
- Oświetlenie girlandowe LED z ciepłym światłem (3000K)
- Klimatyzację przenośną zapewniającą komfort mimo letnich temperatur
- Eleganckie krzesła Chiavari w złotym kolorze
- Stoły bankietowe okrągłe z białymi obrusami do ziemi
Wyzwania i rozwiązania
Największym wyzwaniem okazała się prognoza pogody — na dzień ślubu zapowiadano przelotne opady. Dzięki naszemu doświadczeniu mogliśmy szybko zamontować dodatkowe ściany boczne na czas deszczu, a po jego ustaniu ponownie je zwinąć. Goście nawet nie zauważyli zmiany!
Namiot przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania! Kiedy zaczął padać deszcz, myśleliśmy, że to koniec — a ekipa TurboNamioty w kilka minut zamknęła ściany i było jeszcze przytulniej. Nasi goście do dziś wspominają tę magiczną atmosferę.
Para Młoda
Efekt końcowy
Wesele trwało do białego rana. Namiot pomieścił zarówno strefę bankietową, jak i parkiet taneczny. Przezroczyste ściany sprawiły, że o zachodzie słońca wnętrze namiotu wypełniło się złotym światłem — idealne tło do zdjęć, których nie trzeba było retuszować.
Całość montażu zajęła nam 6 godzin, a demontaż następnego dnia — zaledwie 4. Teren posiadłości zostawiliśmy w stanie idealnym, bez żadnych śladów po konstrukcji.





